Sens kształcenia zawodowego

Swego czasu słowa premiera Donalda Tuska, iż lepiej być dobrym spawaczem niż kiepskim politologiem wywołały duże poruszenie. Podniosły się glosy sprzeciwu i oburzenia, iż rządzący chcieliby widzieć w młodych Polakach tanią siłę roboczą. Wypowiedź faktycznie była nieco niefortunna – każdy przecież powinien mieć możliwość realizowania swoich pasji poznawczych i pogłębiania swoich zainteresowań na takich studiach, na jakich chce. Ale nie ulega tez wątpliwości, że dobrzy rzemieślnicy też są w Polsce potrzebni, i to bardzo. Dlatego dobre szkoły zawodowe kształcące przyszłych kucharzy, cukierników czy mechaników samochodowych nie powinny być postrzegane jako placówki gorszej kategorii. Niejeden absolwent kończący zawodówkę lub technikum jest bardzo dobrze przygotowany do funkcjonowania na rynku pracy. Jeśli przykładał się do zajęć praktycznych i zdał egzamin zawodowy, to ma dobre podstawy do wykonywania zadań zleconych mu np. w ramach stażu odbywanego u pracodawcy. A zdobyciu niezbędnego doświadczenia może pokusić się o założenie własnego warsztatu przyjmowanie na praktyki kolejnych uczniów szkół zawodowych. Może także dalej się dokształcać – zdać maturę w liceum dla dorosłych lub ukończyć kurs doskonalenia zawodowego finansowany ze środków Unii Europejskiej. Poznając zapotrzebowanie na swoje usługi, dobry rzemieślnik lub pracownik fizyczny będzie wiedział, jaką wiedzę zdobyć, by podnieść swoją konkurencyjność.

Both comments and pings are currently closed.