Samodzielne zdobywanie wiedzy

Lata spędzone w szkole to czas rozwoju emocjonalnego, intelektualnego i społecznego. To także czas zdobywania ogólnej wiedzy o coraz wyższym poziomie skomplikowania. Jedną z umiejętności, jaką powinien posiadać absolwent szkoły średniej jest samodzielne znajdowanie i weryfikacja źródeł wiedzy. Dobrze, by miał on świadomość istnienia leksykonów i encyklopedii naukowych oraz specjalistycznych opracowań na dany temat, a także potrafił z nich korzystać w razie takiej potrzeby. Dobrą okazją, by się tego nauczyć miało być przygotowywanie wystąpienia maturalnego, ale praktyka życiowa pokazuje, uczniowie często nie wykonują tego zadania samodzielnie. Ci zaś, którzy starają się dotrzeć do potrzebnych im opracowań mogą na szczęście liczyć na pomoc swoich nauczycieli, którzy wskazują im wartościowe opracowania niezbędne do rozwinięcia tematu prezentacji. Okazją do zdobycia nadprogramowej wiedzy i samodzielnego poszukania jej w opracowaniach jest także udział ucznia w olimpiadach przedmiotowych lub konkursach międzyszkolnych. Kilka etapów eliminacji uczestników i rosnące wymagania wobec nich motywują ucznia do coraz większych starań. Przez to czyta on coraz więcej, zdobywając książkową wiedzę niezbędną do przechodzenia coraz wyżej. Nawet jeśli nie odniesie on sukcesu na miarę swoich oczekiwań, to podczas takich przygotowań nabędzie wiele umiejętności przydatnych w przyszłości.

Trudne sprawdziany i klasówki

Wszelkie formy sprawdzania wiedzy są dla uczniów stresujące. Przygotowanie do sprawdzianu czy egzaminu wymaga sporo czasu, pewnych wyrzeczeń oraz pracowitości. Właściwie przez 12 albo i więcej lat życia młodego człowieka nauka stanowi jego najważniejszy, niemal codzienny obowiązek. Nazwy i przebieg procesów chemicznych oraz równania je opisujące, podział komórkowy, działania z jedną lub dwiema niewiadomymi oraz pierwiastki, a do tego opis polskiej wsi w „Chłopach” W.S. Reymonta i specyfika „Sonetów krymskich” A. Mickiewicza – to tylko niektóre zagadnienia poznawane przez gimnazjalistę lub licealistę. Gdy siedzą do późna w nocy nad podręcznikiem albo notatkami trudno im wtedy uwierzyć, że kiedyś będą dobrze wspominać wymagającą nauczycielkę, a niektóre pomysły matematyczki czy polonistki po latach będą wspominali ze śmiechem. Podobnie będzie z wyjątkowo trudnymi klasówkami czy sprawdzianami – właśnie przez to, że wymagają tyle wysiłku, będą pamiętane jako ważne dla rozwoju intelektualnego młodego człowieka. Oczywiście wiedzę należy zdobywać dla niej samej, a nie dla dobrych wspomnień. Niech jednak świadomość, że wszystko kiedyś minie (konieczność wkuwania na sprawdziany czy egzaminy też) pomoże uczącej się młodzieży w przebrnięciu przez wiadomości zawarte w podręcznikach lub zapisane w zeszytach.

Neutralność światopoglądowa w szkole

Jednym z założeń placówek państwowych – a taką jest szkoła – jest neutralność światopoglądowa, a wartości, jakimi się kieruje, powinny być uniwersalne i niezwiązane z żadnym wyznaniem. Jeśli jest inaczej, dyrekcja szkoły powinna to wyraźnie zaznaczyć, na przykład dodając w nazwie szkoły przymiotnik „katolicka”. Jednak w większości polskich szkół uczniowie powinni być wychowywani w poszanowaniu prawdy, dobra i piękna – wartości tworzących triadę platońską. Szkoła jednak to nie tylko placówka oświatowa; to także miejsce spotkania osób z dużym doświadczeniem zawodowym i wyrobionym spojrzeniem na życie – nauczycieli – z młodymi ludźmi, którzy życia dopiero się uczą i których światopogląd jeszcze się kształtuje. Mądry, cieszący się autorytetem nauczyciel, a nawet dyrektor szkoły uczący dzieci, może mieć ogromny wpływ na myślenie i zachowanie swoich wychowanków. Musi on bardzo uważać, by dzieląc się swoimi przemyśleniami nie odebrać uczniom zdolności do krytycznego myślenia i szansy na samodzielne wyrobienie sobie opinii, choćby na temat zapłodnienia in vitro, osób homoseksualnych czy Kościoła. To trudne zadanie, gdyż młodzież ma tendencję zasłyszane poglądy spontanicznie przyjmować za swoje, zwłaszcza jeśli na poważne tematy nie może porozmawiać z rodzicami. Tak więc i nauczyciele, i uczniowie powinni mieć tę kwestię zawsze na uwadze.

Trudności z ocenianiem uczniów

Praca nauczyciela wymaga dużej wiedzy, anielskiej cierpliwości i silnych nerwów. Do uczniów trzeba podchodzić z sercem, w kryzysowych momentach tłumacząc sobie, że to tylko dzieci. Mimo wielu poświęceń i tak można spotkać się z wieloma zarzutami. Jednym z nich jest niesprawiedliwe ocenianie. Bo co tak właściwie nauczyciel ocenia? W wymaganiach na każdym z poziomów opisane są wiedza i umiejętności, jakie uczeń powinien posiadać, by dostać określoną ocenę. Ale jak te sztywne wytyczne zaaplikować do rzeczywistości szkolnej, do indywidualnej inteligencji i tempa rozwoju każdego ucznia? Teoretycznie powinno się oceniać wiedzę, jaką młodzież posiada. Trzeba jednak przy tym nagrodzić jakoś tych, którzy przyłożyli się do pracy i nadrobili zaległości, by na koniec roku uzyskać wyższy stopień. Ich zasługi są przecież większe niż wysiłek bardziej zdolnych uczniów, którzy przez cały rok utrzymywali wysoki poziom. Jak jednak nagrodzić uczniów, którzy się postarali tak, by ci zawsze pilni i przygotowani nie czuli się pokrzywdzeni? To niełatwe kwestie i każdy nauczyciel powinien szukać własnego rozwiązania licząc, że z czasem nabierze większego doświadczenia i umiejętności sprawiedliwego oceniania uczniów. Ci zaś powinni pamiętać, że nauczyciel to też człowiek i może się pomylić. Dlatego warto dochodzić swoich praw, jeśli zostaną naruszone oraz pytać o powody np. obniżenia oceny, bez posądzania belfra o złe zamiary.

Geografia i jej nauczanie w szkole

Nauka geografii w szkole odbywa się przy użyciu koniecznych pomocy naukowych. Młodzież ma do dyspozycji globusy, atlasy z mapami Polski i świata oraz tablice ścienne, na których widnieje choćby układ europejskich państw. Dzięki graficznym odwzorowaniom rozmieszenia kontynentów i państw w ich obrębie, uczniowie szybciej zapamiętują nazwy państw sąsiadujących z Polską oraz orientują się, które państwa znajdują się koło siebie. A dzięki opisom z podręcznika lepiej rozumieją procesy tektoniczne, które doprowadziły do powstania takiego, a nie innego rozmieszczenia kontynentów na kuli ziemskiej. Poza tym młodzież zdobywa wiedzę z zakresu geografii politycznej Polski i świata, to znaczy poznaje procesy polityczne zachodzące na określonych terytoriach geograficznych. Dzięki tematom poruszanym w ramach geografii ekonomicznej, uczniowie zapoznają się z takimi zagadnieniami jak ruch turystyczny, rozwój bezrobocia na danym terenie czy zależność wykształcenia ludzi od miejsca ich zamieszkiwania. Zdobyta na geografii wiedza pozwala uczniom na dobrą orientację w sytuacji na świecie; zrozumienie istnienia stref czasowych uświadamia im niektóre kanały przepływu ważnych informacji ze świata, a przynależność narodowa ludzi nie zawsze pokrywająca się z miejscem ich zamieszkania tłumaczy im wiele przyczyn konfliktów zbrojnych i napięć między różnymi narodowościami.

Szkoły katolickie i ich specyfika

Zarówno w Europie, jak i w Polsce dużą popularnością wśród uczniów i rodziców cieszą się szkoły prowadzone przez różne zgromadzenia zakonne. Przeważnie są one prywatne, więc za naukę trzeba płacić, a chętnych nigdy nie brakuje. Dzieje się tak głównie dlatego, że poziom nauczania jest w nich zwykle wysoki, a kadra pedagogiczna ma spore wymagania. W ten sposób zagwarantowany jest rozwój intelektualny uczniów, a szansa na zdobycie przez nich solidnej wiedzy jest większa niż w przypadku szkół państwowych. Wbrew powszechnym opiniom, w większości szkół katolickich panuje koedukacja. Tylko do niektórych szkół prowadzonych przez żeńskie lub męskie zgromadzenia zakonne przyjmowane są wyłącznie dziewczyny lub tylko chłopcy. Zdarza się, że przy takich szkołach prowadzony jest internat. Wspólne zamieszkiwanie przez uczennice lub uczniów pozwala im jeszcze lepiej się poznać i zaprzyjaźnić. W przypadku prowadzenia przez zakonnice szkoły podstawowej, wolne pokoje wynajmowane są studentkom. W każdej placówce tego typu realizowany jest program właściwy dla danego rodzaju szkoły. Nauczane są przedmioty ogólne, przeprowadzane państwowe egzaminy, a uczniowie biorą udział w olimpiadach przedmiotowych. Dodatkowo uczniowie mogą rozwijać się intelektualnie i duchowo w przyjaznej, bezpiecznej atmosferze.

Uczniowie i prace domowe

Większość uczniów narzeka na ilości zadawanych im prac domowych. Czasem mają już dość tego, że nauczyciele nie wyrabiają się z materiałem na lekcji i każą im coś doczytywać w domu lub wykonywać kilka stron matematycznych działań. I w tym przypadku akurat mają sporo racji. Praca domowa ma umożliwić uczniom zastosowanie w praktyce wiedzy wyniesionej z lekcji, przećwiczenie jakiejś regułki gramatycznej czy obcojęzycznych wyrażeń frazeologicznych. Jeśli nauczyciel obarcza uczniów swoimi obowiązkami – każąc im samodzielnie przyswoić wiedzę, którą powinien im przekazać – słusznie mogą się przeciw temu buntować. Podobnie nie odnoszą pożądanych skutków dodatkowe zadania, które uczeń ma samodzielnie rozwiązać jako karę na przykład za niewłaściwe zachowanie na lekcji lub nieprzygotowanie się do niej. Te incydenty ewidentnie świadczą o stosunku ucznia do przedmiotu i nie zmieni go żadna kara, chyba że uczeń sam uzna zasady, na jakich jest mu wymierzana. Dopiero wtedy będzie miała wymiar wychowawczy. Wracając jednak do prac domowych, trzeba powiedzieć, że jej ilość nie powinna przekraczać możliwości uczniów, a charakter zadań powinien stanowić dla nich intelektualne wyzwanie. W przeciwnym razie spełni się koszmar każdego nauczyciela – pracę domową odrobi tylko kilka osób, a reszta klasy od nich przepisze.

Grupowa praca uczniów

Praca w grupach jest jednym ze sposobów aktywizacji uczniów podczas zajęć lekcyjnych. Teoretycznie pozwala im na wymianę poglądów, wspólne szukanie rozwiązania i dzielenie się posiadaną wiedzą. Może ich nauczyć sztuki porozumienia i pomóc odczuć satysfakcję płynącą ze współpracy. W praktyce przeważnie pracuje jedna osoba, a reszta tylko aprobuje jej pomysły. W trakcie rzadko dochodzi do rzeczowej dyskusji, a jeśli już, to rzadko jest ona związana z tematem zajęć. Przez co w klasie robi się głośno, a w takiej atmosferze dalsza praca w grupach staje się niemożliwa. Poza tym i tak jest na nią za mało czasu, bo im więcej grup, tym więcej efektów pracy do publicznego zaprezentowania. Służącego i tak głównie nauczycielowi, który wystawia oceny, niż pozostałym grupom, które w tym czasie, zamiast słuchać, przeważnie kończą swoją pracę. Uczniowie tracą w ten sposób szansę na zdobycie wiedzy, której sami nie zdołali przyswoić. Grupy z definicji muszą być niewielkie, maksymalnie powinny liczyć 4 osoby. Dlatego wprowadzanie tej metody aktywizacji ma sens w niezbyt licznych klasach. Zadania, jakie uczniowie dostają do wykonania powinno być dla nich ciekawe, by chcieli się nim zająć, a przy tym wymagające myślenia, by stanowiło dla nich wyzwanie intelektualne. Dopiero wówczas podział uczniów na grupy spełni swoje zadanie.

Osoby niewidome jako studenci

Coraz więcej osób z różnymi dysfunkcjami podejmuje studia na wyższych uczelniach. Mogą uzyskać status studentów i podjąć naukę dzięki niezwykłej wytrwałości i samodyscyplinie, a także dzięki nowoczesnym urządzeniom i rozwiązaniom technicznym. Osoby niewidome nie mogłyby poruszać się po terenie uczelni, gdyby nie charakterystyczna dla nich biała laska oraz lata ćwiczeń z poruszania się za jej pomocą i umiejętność zapamiętywania trasy. Wykłady niewidomi studenci nagrywają za pomocą dyktafonów, by potem przepisywać ich treść na brajlowskiej klawiaturze komputerowej. Przy jej użyciu piszą także swoje prace zaliczeniowe. Podczas lektury podręczników korzystają z książek wydrukowanych w alfabecie Braille’a zgromadzonych w coraz liczniejszych bibliotekach dla niewidomych i słabowidzących. W razie braku tychże, korzystają z audiobooków. Warto dodać, że z racji wielu utrudnień, osoby niewidome muszą zdobywać i powtarzać wiedzę regularnie, są więc bardziej zdyscyplinowani niż niejeden student pełnosprawny. Dodatkowo, część osób niewidomych odznacza się dobrym słuchem, który ma im choć częściowo zrekompensować utratę wzroku, dlatego łatwiej im opanować obcojęzyczną wymowę. Stąd wielu z nich biegle posługuję się nawet tak trudnymi językami jak niemiecki i francuski, a nawet studiuje filologie obce. Udowadniają przez to, że ślepota nie jest dla nich przeszkodą w zdobywaniu wiedzy.

Uczniowie a przedmioty humanistyczne

Treści przekazywane w ramach przedmiotów humanistycznych uchodzą wśród młodzieży za prostsze do nauczenia się, ale i mniej potrzebne w dalszej edukacji. Są przez to dość często ignorowane na rzecz przedmiotów przyrodniczych i ścisłych. Zwłaszcza po tym, jak matematyka stała się obowiązkowa na egzaminie maturalnym, a na uczelniach technicznych pojawiły się tak zwane kierunki zamawiane. Efektem takiego podejścia jest powszechne nieczytanie lektur i korzystanie z gotowych opracowań podczas ich omawiania oraz ściąganie wypracowań szkolnych z Internetu. Nie ma gwarancji, że pozornie zaoszczędzony w ten sposób czas młodzież przeznacza na naukę fizyki czy matematyki. Pewne jednak jest, że pod koniec trwającej 6 lat edukacji w gimnazjum, a potem w liceum, większość uczniów ma poważne problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu oraz napisaniem maturalnego wypracowania. Stąd irracjonalne tezy na temat klucza, którego nikt nie jest w stanie pojąć ani poprawnie zastosować. Podczas gdy w istocie chodzi o napisanie przeciętnego, schematycznego i do bólu przewidywalnego porównania postaw bohaterów lub stworzenie ich charakterystyki. Albo o parafrazę czyichś poglądów na tematy egzystencjalne. Z biegiem czasu twórcy matur zrezygnowali z wymagania, by uczeń odwoływał się do znajomości całego utworu – tym bardziej, że coraz więcej lektur zna on tylko z fragmentów. To niepokojące, iż wymagania maleją, a wciąż nie wszyscy uczniowie potrafią im sprostać.